Jak poznać, że rasowy?

Refren „Kundel bury – fajny pies” zna chyba każdy mały i duży wielbiciel czworonogów. Kundel, czyli pies nierasowy, mieszaniec albo wielorasowiec. Często jeden z najwierniejszych i najbardziej przyjaznych psów, jakie można sobie wymarzyć. Jego odpowiednikiem wśród kotów jest dachowiec, który wykazuje się nie mniejszą czułością, inteligencją i lojalnością, co jego arystokratyczni krewni. Kochane i mądre mieszańce są wszędzie wokół nas.

Dlaczego więc poszukujemy psów z rodowodem albo wyszukanych ras kotów? Z jakiego powodu wolimy czworonoga z „dokumentami”, wykazującego się ściśle określonymi cechami wyglądu zewnętrznego? Czy dachowce albo kundle są rzeczywiście tak inne, aniżeli ich krewni, nazwani, opisani i szczegółowo sprawdzani genetycznie? No i czy przeciętnemu obserwatorowi łatwo odróżnić rasowca od mieszańca?

Przyjaciel cziko

Kocia arystokracja

Chociaż ludzie i koty żyli w przyjaźni przez wiele tysięcy lat, to dopiero w połowie XIX wieku narodził się pomysł selektywnej hodowli zwierząt rodowodowych. Było to niezwykłe wydarzenie, bowiem rasy psów od wieków poddawano selekcji i doborowi pod względem rozmiarów czy też umiejętności i zdolności. Koci przyjaciele człowieka służyli natomiast w jednej typowo praktycznej roli łowcy myszy. Nie mając predyspozycji do pilnowania stada, pomocy w polowaniach czy służeniu człowiekowi w innym sposób, koty trudno było sklasyfikować pod użytkowymi cechami, wyróżniającymi je między sobą. Istniało jednak wielkie pragnienie honorowania istot pięknych, eleganckich, które przebywając w otoczeniu człowieka, tworzą z nim bliskie, przyjazne relacje.

Pierwszy oficjalny pokaz kotów odbył się w 1871 roku w Pałacu Kryształowym w Londynie. Wystawa przyciągnęła 170 wystawców, prezentujących aż 25 odmian kotów. Odtąd ich popularność stale rosła, rozprzestrzeniając się na cały świat i ogarniając swoim zasięgiem rzesze miłośników miauczących czworonogów. Obecnie rozmaite kluby, federacje i organizacje prowadzą rejestry ras, a opiekunowie kociej arystokracji spotykają się na wystawach i dumni ze swoich podopiecznych prezentują niezwykłe walory kocich pupili.

W ciągu dziesięcioleci, dzięki kontrolowanemu rozrodowi powstało wiele nowych, zadziwiających odmian, przez co współcześnie istnieje o wiele więcej gatunków „sztucznych”, aniżeli naturalnych. Wyhodowane przez człowieka gatunki drogą selektywnego rozmnażania cechuje ogromna różnorodność umaszczenia, wzorów i struktur kociego futra, kształtów sylwetki oraz oczywiście usposobienia. Wśród kociej arystokracji są przedstawiciele bardziej znani i ci niszowi, o których istnieniu wiedzą jedynie najwięksi wielbiciele kotów i stali bywalcy wystaw. Poznajmy kilku z nich bliżej.

Brytyjski kot krótkowłosy to jeden z bohaterów już pierwszej londyńskiej wystawy, który może prezentować ponad 100 kolorów i rodzajów futra. Jak więc mamy rozpoznać, że to ten jedyny i niepowtarzalny rasowiec? Jako amatorzy mamy szansę ocenić go po grubości futra i ….zachwycającym wyglądzie. Ponadto jest to kot naprawdę duży, ale kochający i uczuciowy, choć charakteru niestety od razu nie rozpoznamy. Czarne odmiany brytyjskiego kota krótkowłosego mają zazwyczaj zielone oczy, a rudowłose w kolorze miedzianym.

Cudownie kolorowe koty szylkretowe mają równomiernie rozrzucone łatki na całym ciele. Spotkamy też ciekawe przypadki powstania ras w wyniku kociej miłości spontanicznej i niezwykle owocnej w skutkach. Oto kot burmilla, którego nazwa opowie historię romansu kotki burmańskiej i kota szynszylowego. Dzieci tej pary to osobniki w kształcie odpowiadającym rasie matki i nakrapianym, srebrnym futrze po ojcu. Oficjalnie rasa została zarejestrowana dopiero w 1995 roku.

Na kolejnej kociej gałęzi arystokracji spotkamy kota Devon Rex czy Rex Cornish o kędzierzawej, pofalowanej i kręconej sierści oraz wąsach niczym szczecina, bowiem ich kruchość nie pozwala urosnąć na więcej niż dwa centymetry. Kot ocicat przemknie obok niczym ocelot, bowiem jego cętkowane, eleganckie futro od razu skojarzy nam się z tym dzikim zwierzęciem. Kot rosyjski niebieski podobno był ulubieńcem jednego z carów, który karmił go miksturą z kawioru i szampana. One wszystkie są wśród nas, koty japońskie, egipskie, syjamskie, syberyjskie, norweskie, perskie, orientalne i te o nazwach wyszukanych i trudnych do zapamiętania, jak nubelung, munchkin czy maine coon. A nawet jeśli, jako amatorzy bez problemu rozpoznamy charakterystycznego kota sfinksa bez sierści, tak już jego absolutną czystość rasową mogą ocenić jedynie specjaliści.

Sylwetka, kształt głowy, długość uszu, wielkość oczu, rodzaj i barwa futra oraz szereg cech charakteru to wszystko odróżnia kocich przedstawicieli od siebie, a miłośnicy tych zwierząt potrafią naprawdę odnaleźć w nich to, co najpiękniejsze i przede wszystkim cieszyć się towarzystwem oraz bliskością czworonogów o tajemniczych spojrzeniu.

Pies idealny?

Pierwotnie pies był przyjacielem człowieka, służącym mu głównie do pomocy w domowych obowiązkach przy gospodarstwie. Oszczekać, przypilnować, zagonić małe zwierzęta hodowlane albo przynieść te dzikie, upolowane przez myśliwych itp. Obecnie rola psów sprowadza się najczęściej do bycia psem rodzinnym, dla towarzystwa i przyjemności. W przeciwieństwie do kotów, psy możemy rozróżniać nie tylko po barwie czy charakterystycznych kształtach, ale przede wszystkim po rozmiarze. Rasy małe, średnie, duże oraz olbrzymie również mają wśród swoich przedstawicieli niezliczone rzesze ciekawych osobników. Znajdziemy wśród nich typowych kanapowców i przytulaków, jak i ruchliwe, energiczne przygłady aktywnych pupili. Są także rasy o silnych osobowościach, a nawet agresywne, które prowadzić powinni wyłącznie ludzie do tego predysponowani. Jak wśród tej niezliczonej rzeszy czworonogów rozpoznać te czysto rasowe? Przeciętnemu obserwatorowi raczej trudno.

Długość i rodzaj sierści, ogona, barwa umaszczenia, kształt sylwetki, głowy czy uszu, a także wyjątkowa osobowość, indywidualne predyspozycje i zdolności. Oto lista, którą należy wypełnić, aby dotrzeć do pierwszych wniosków. Do tego należy dołączyć wyjątkowe CV i akt urodzenia, czyli uściślając - rodowód psa. Ogólnie ujmując, na pierwszy rzut oka możemy rozpoznać bardzo dużo cech, ale odpowiedzi na temat czystości rasy nie uzyskamy równie szybko, a pewne rzeczy możemy jedynie domniemywać.

To, czy pies jest małym, ruchliwy yorkiem, dużym i statecznym labradorem, aktywnym border collie, sympatycznym rudym seterem irlandzkim albo szczekającym donośnie malutkim pinczerkiem, to wszystko jest pierwszym wnioskiem z obserwacji, ale szczegóły określi z pewnością dokumentacja hodowli, a przede wszystkim osoba, która doskonale zna zwierzęta i śledzi szczegółowo ich historię, a także współczesny rozwój ras.

Przyjaciel cziko

Psy pasterskie, myśliwskie, gończe, wystawiające zwierzynę, aportujące i wodne, a także te do towarzystwa, opieki, pomocy czy pracy z człowiekiem. Wszystkie odznaczają się swoistymi cechami, które warto poznać, zanim my sami zdecydujemy się na wybór psa dla siebie i swoich potrzeb. To, czy wybierzemy sobie rasowca czy kundelka często określa pierwsze wrażenie. Czasem po prostu jest to miłość od pierwszego wejrzenia, dotknięcia i przytulenia małego szczeniaczka, z którego potem wyrasta nam czworonożny przyjaciel.

Nie sposób zapomnieć o kwestii finansowej, bowiem niektórzy z czworonożnych rasowców sięgają cen zbliżonych do dobrej jakości samochodów, zatem tutaj, oprócz miłości liczy się także zasobny portfel. A czy warto inwestować? Z pewnością tak, jeśli tylko mamy taką ochotę i możliwości, bo bezsprzeczną wartością dodaną, jest nie tylko wygląd rasowego czworonoga, ale i wiele cech osobowości przekazywanych mu po znanych przodkach. Hodowla przebiega bowiem w ściśle określonych warunkach i zanim szczenię, czy kocię dorośnie, możemy być pewniejsi co do jego przyszłego charakteru i naszych wspólnych relacji, a przecież to jest najważniejsze w przyjaźni i w codziennym przebywaniu ze sobą.