Czy warto zachipować psa?

UWAGA! Zaginął pies rasy jamnik, kolor sierści brązowy, oczy czarne. Ostatnio był widziany na ulicy Owocowej ....Podobne ogłoszenia zna prawie każdy z nas. Różnią się jedynie rasą psa, miejscem zaginięcia i niestety efektem końcowym poszukiwań. Nie każdy pies ma szansę szczęśliwie powrócić do domu swoich właścicieli.

Co zrobić, aby i naszego pupila nie spotkał podobny los? Jak zabezpieczyć go przed zaginięciem? W jaki sposób oznakować czworonoga, by każdy znalazca jak najszybciej odszukał potrzebne informacje? Czym jest adresówka, a do czego służy chip dla psa? Te i inne pytania od razu nasuwają się opiekunom zwierząt, pragnących, by ich pupil był zawsze bezpieczny oraz za każdym razem cały i zdrowy wracał do domu.

Przyjaciel cziko

Wizytówka psa

Większość domowych pupili nosi obroże , na spacer zakłada również szelki  . Dostępne modele takich akcesoriów, mają wszyte specjalne miejsce, na którym można umieścić imię psa, adres czy numer telefonu do właścicieli. To już dużo, jeśli myślimy o swoim podopiecznym, jako drogim, a nawet ujmując ściślej - bezcennym przyjacielu.

Różne sytuacje i niespodziewane wydarzenia podczas spacerów, dalekich wycieczek i podróży, mogą spowodować nagły brak kontroli nad psem i zniknięcie pupila w ciągu bardzo krótkiego czasu. Nikt tego nie chce, dlatego warto zakupić również dodatkową adresówkę, a tutaj modeli mamy naprawdę wiele. Począwszy od tych w kształcie małej kostki, łapki czy designerskich i kolorowych modeli odblaskowych, aż po świecące adresówki z diodą  , które zabezpieczają psa także podczas nocnych spacerów, zapewniając jego widoczność nawet do 200m. Każda z form jest dobra, bowiem dzięki temu nasz pupil zostanie szybko zidentyfikowany, nawet, gdy zabłądzi w zupełnie obcym terenie.

Chip dla psa - moda czy potrzeba?

Miniaturyzacja wkroczyła również do gabinetów weterynaryjnych. Oto od dłuższego już czasu mamy możliwość założenia naszym zwierzętom chipa, czyli niewielkiego układu scalonego mieszczącego się w mikroskopijnej kapsułce ze szkła. Taki mikroprocesor zostaje umieszczony pod skórą czworonoga, najczęściej w okolicach karku lub między łopatkami, za pomocą specjalnej strzykawki. I choć sam zabieg nie jest bolesny ani zbyt kosztowny, to i tak wzbudza wiele wątpliwości u właścicieli. Niektórzy bezsprzecznie uznają go za najważniejszy i oczywisty sposób oznakowania swojego pupila, co oprócz wykonanego tatuażu staje się normą w przypadku psów rasowych pochodzących z hodowli. Jednak są także opiekunowie, którzy nie uważają chipowania psów za konieczne.

Sam chip jest losowo wybraną kombinacją 15 cyfr i jako kod należy go zarejestrować w bazach danych zwierząt oznakowanych. Czytniki do chipów są na wyposażeniu różnych placówek, takich jak schroniska dla zwierząt, policja, służby miejskie czy gabinety weterynaryjne. Tutaj pojawia się pytanie o ewentualne śledzenie psa, za pomocą lokalizacji GPS. Odpowiedź brzmi: NIE. Niestety chip jest odczytywany jedynie za pomocą specjalnego skanera, który wprawdzie działa na odległość, ale tylko 10 metrów, co umożliwia zebranie z niego informacji w przypadku nawet najbardziej niechętnych do współpracy czy agresywnych psów, ale nieobecnego poszukiwanego czworonoga nie można zlokalizować na mapach w sieci. Do tego celu służą specjalne obroże oraz aplikacje dostępne na platformie internetowej.

Czy zatem warto chipować psa, skoro odczyt jest możliwy tylko przez służby posiadające odpowiedni do tego czytnik? Czy przypadkowy znalazca psa pójdzie sprawdzić takie informacje? Tego nie przewidzimy, ale szanse na odnalezienie psa na pewno się zwiększają. U każdego czworonoga natomiast z powodzeniem sprawdzi się praktyczna w użytkowaniu adresówka i obroża z danymi psa, bowiem to odczyta każdy, komu pies pozwoli się zbliżyć do siebie. Chip u psa jest dodatkowym zabezpieczeniem i tutaj warto wspomnieć o ewentualnych podróżach za granicę naszego kraju, gdzie jest to obowiązkowa forma oznakowania wraz z wyrobionym psim paszportem oraz alternatywa dla wspomnianego wcześniej tatuażu, który z pewnością jest zabiegiem dłuższym i bardziej bolesnym.