Pies i kot same w domu – gdy nie ma właścicieli

Pies to z natury zwierzę stadne, więc bez względu na rasę pupila, mamy świadomość, że lubi towarzystwo ludzi i docenia każdą chwilę spędzoną wspólnie z właścicielem. Kot natomiast jest samotnikiem o cechach władcy. Jego zarząd obejmuje terytorium, które uznaje za swoje i nie chodzi wyłącznie o powierzchnię, ale wszystko i wszystkich, którzy się w niej znajdują.

Towarzyski pies czy kot samotnik, muszą czasem pozostać bez naszej opieki, same w domu. Jak to znoszą? Czym się wtedy zajmują? Tęsknie wyglądają swoich opiekunów czy może robią rzeczy, na które zazwyczaj nie mają pozwolenia? Jendym słowem, jak zachowują się pies i kot same w domu?

Pies i kot same w domu

Oto kilka sekretów, odkrytych przez obserwatorów życia naszych pupili. Zaznaczmy już teraz, że podczas zaistniałych sytuacji nie ucierpiało żadne zwierzę, a jedynie kilka poduszek, pluszowy miś, jedna sofa, zestaw zasłon i firanek, paprotka i dwa talerze, ale nikt tego nie chciał, to stało się jakoś tak niezauważalnie i w jednej chwili... Przepraszamy!

Pies i kot w domu: zapas pokarmu i wody, ale w granicach rozsądku...

Oczywista i najważniejsza rzecz, o jakiej musi pamiętać każdy opiekun pozostawiający swoje zwierzę w domu. Ilość jest uzależniona od tego, na jak długo wychodzimy. Niemniej woda to konieczność, lecz z jedzeniem nie przesadzajmy. Niejeden czworonożny żarłok, mając dostęp do karmy, w czasie samotnie spędzanych chwil, „zagryzał” swoją psią czy kocią niedolę, co pozostawiło mu niechciane, dodatkowe fałdki tłuszczu u psa i kota samych w domu.

Chata wolna, można wszystko!

Tak może pomyśleć nasz pupil i tutaj uwaga na pozostawione na stole lub blacie kuchennym naczynia z resztkami jedzenia, bo to wyśmienite kąski dla poszukujących wrażeń i nowych smaków. Można też wskoczyć na stół, jeśli tylko nadarzy się okazja – przecież nie wolno tego robić, gdy opiekun jest w domu, lecz skoro zostawił wszystko i to tak pięknie, kusząco pachnie... Trzeba tylko wejść na krzesło albo sofę. Poduszki są milutkie i takie miękkie, a tutaj pluszowa zabawka, którą zostawiło dziecko... ciekawe co jest w środku? Na sofie zawsze śpią ludzie, więc czemu i ja nie mógłbym chociaż na chwilkę? Oto myśli, które mogą zakończyć się zaskakującą zmianą wystroju naszego mieszkania i niezłym bałaganem.

Pies i kot same w domu, tutaj rodzaj pupila nie ma aż tak dużego znaczenia, bowiem każdy z nich ma swoje ulubione zajęcie, przy którym odreagowuje nudę i stres, a przecież tego nie brak, kiedy zostaje się w wielkim pokoju sam na sam z tyloma kuszącymi przedmiotami dookoła, niedozwolonymi na co dzień.

Pies z kotem sami w domu: gdy nie ma opiekuna, to jesteśmy niegrzeczni...

Trzeba się tego spodziewać. W końcu, stare porzekadło mówi: „gdy nie ma kota, myszy harcują”, a kiedy kot zostaje sam w domu, może sprawić o wiele więcej niespodzianek swojemu właścicielowi niż mała myszka.

Drapanie mebli przez kota to przejaw frustracji, rozładowanie negatywnych emocji, ale i niezła zabawa dla kociego spryciarza, który i w ten sposób oznacza swój teren, niestety w sposób widoczny nie tylko dla zwierząt. Uwaga również na firanki, bo mogą uzyskać nowy wzór... mocno ażurowy, dzięki ostrym pazurom. Kocie wspinanie po zasłonach czy firanach to przecież namiastka wchodzenia na drzewo. Przy okazji warto domknąć również szafki i szuflady, by nie stały się tymczasowym aresztem dla ciekawskich amatorów wspinaczek.

Większość kotów, nie wiedzieć czemu, zwalcza nasze botaniczne fascynacje i uparcie podgryza lub niszczy pazurami kwiaty doniczkowe czy cięte. Ważne, by w ich zasięgu nie znalazły się rośliny trujące, a rozwiązaniem dla amatorów ogrodnictwa może być trawa dla kota, wysiewana w celu, jak najbardziej zdrowotnym, czyli odkłaczaniu. Zasmakuje i pomoże, a jednocześnie zajmie kociego przyrodnika na dłużej.

Zabawa połączona ze stratami to mało przyjemny widok, który niestety możemy zastać po powrocie, zostawiwszy psa i kota w domu samych sobie. Warto rozejrzeć się dokładnie i odnotować wszystkie zagrożenia i newralgiczne miejsca w naszym mieszkaniu, zanim zamkniemy za sobą drzwi i koniecznie też okna, zwłaszcza, gdy pozostawiamy w domu kota, bo tutaj nietrudno o tragedię.

Pies z kotem sami w domu

Kot i pies: jak podchodzić do spaceru?

Pytanie dotyczy oczywiście czynności fizjologicznych, które pies przeważnie załatwia na zewnątrz. Koty w tej dziedzinie mają znaczną przewagę. Ich kuweta jest stale blisko i potrafią z niej skorzystać samodzielnie, ale co ma zrobić pies, jeśli nie ma nikogo w pobliżu? Kto założy smycz, wyprowadzi i wyjdzie z nim na dwór?

Pomoc może przynieść mata absorbująca mocz, na której zachowania czystości uczą się małe szczeniaki. W wyjątkowej sytuacji takie rozwiązania przypomną dorosłym psom ich szczeniące lata, a nam zaoszczędzą kłopotliwych plam. Ważne też, by przed dłuższym zamknięciem psa w domu, wyprowadzić go na spacer i dać spokojną chwilę na załatwienie wszystkich potrzeb, nie pośpieszając i nie poganiając przy tym.

Przyczyną częstszego moczenia może być również stres, spowodowany samotnością. Ukojeniem za to stanie się gryzak dla psa, którego długotrwałe żucie rozładuje negatywne emocje i wyciszy. Ulubione zabawki dla psa również pomogą i zainteresują, nie dopuszczając do nadmiernej nudy, a dla mruczących pupili świetnym rozwiązaniem jest drapak dla kota.

Omówione scenki z psem i kotem w domu w roli głównej to w większości wytwór wyobraźni, wynikający z obserwacji codziennych zachowań, ale i podejrzewania czworonożnych przyjaciół o przejawy niezwykłej inteligencji, sprytu i ciekawości. Jesteśmy przekonani, że najczęściej, nasi grzeczni ulubieńcy, kiedy są sami w domu, po prostu śpią snem sprawiedliwego, nabierając sił i energii, po to, by powitać nas z radością oraz zachęcić do wspólnej zabawy i spacerów. Nie zapominajmy o tego rodzaju rekompensacie, jaka należy się dzielnym zwierzakom, które zostały same przez kilka godzin.

Pies i kot same w domu to pojedyncze problemy. Jeśli zwierzęta zostają w parze, możemy spodziewać się podwójnych kłopotów, ale znając swoich pupili, wiemy przecież, jak spędzają czas, czy lubią się nawzajem i nie popadają w konflikty.

Warto jednak zawsze zachować czujność i przed każdą planowaną nieobecnością, zabezpieczyć zarówno zwierzęta, jak i mieszkanie, bo przecież są naszym wspólnym dobrem!